Choroba w klatce piersiowej, i nie mam uzdrowienie - Lermontov

Choroba w klatce piersiowej, i nie mam uzdrowienie,
I znikają w pełnym kolorze!
niech! - Nie byłem niewolnikiem ziemskich rozkoszy,
Nie dla ludzi, żyłem w świecie.
Sama istota posiadała moją duszę,
Ale w inny sposób, aby przejść oboje,
I rozstaliśmy, a niebo chciał,
Tak aby nie zostały ponownie zbiegały się przy grobie.
Patrzę w ciszy na Zachodzie: oparzenia
Rumieniąc dumny świeci;
Chcę go: to, może, zna,
Jak wskrzesić wszystko, że słodkie.
może, oślepiony blaskiem ogniska,
Zapomnę przynajmniej przez jakiś czas,
Magiczne oczy i pocałunek pożegnalny,
Dla mnie działa wszędzie.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Marina Cwietajewa
Zostaw odpowiedź