Splecione ręce pod ciemną zasłoną - Achmatowa

Splecione ręce pod ciemną zasłoną ...
„Dlaczego jesteś dzisiaj blady?»
- Bo jestem smutek tart
Karmiłam go pijany.

Jak zapomnieć? wyszedł, motania,
Boleśnie skręcone usta ...
Uciekłem, bez dotykania poręcz,
Pobiegłem za nim do bramy.

dławiąc, płakałam: „Żart
wszystko, że był. opuszczać, Umrę ".
Uśmiechnął się cicho i strasznie
I rzekł do mnie:: „Nie stać na wietrze”.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Marina Cwietajewa
Dodaj komentarz