dzięgiel

ciemny Chapel, gdzie ciało jest płacz,
Blisko krotkogo drabinie!..
Ziemskie szczęście jest mi obce huraganu:
ja – dzięgiel.

Cichy śpiew unisono,
Okna niejasne rozwód,
Moje życie dopisać, jak sen,
smukłe łuki.

Oczy i moim dzieciństwie nie uciekł,
On wyczerpany miast.
Boring mi rozmawiać i hala musujące,
I świat – Tac nudny!

Ktoś przed Dziewicy zateplilas świecy
(Czeka na uzdrowienie chorego eh?)
Dlatego jestem pośród was silent:
All I – inny.

Słodki słabość opadające ręce,
Każdy smutek Łatwo mnie.
Bluszcz temnolistvenny objął jako znajomego
stare kamienie;

Biały i różowy, jak migdały,
Tu kwitła Dodder…
Szczęście nie jest konieczne. Nie żałuję świat:
ja – dzięgiel.

Oceniać:
( Brak oceny )
Podziel się z przyjaciółmi:
Marina Cwietajewa
Zostaw odpowiedź